DART - zdjęcia Strona Główna DART - zdjęcia
Witamy na forum dyskusyjnym wszystkich miłośników darta niezależnie od miejsca zamieszkania, przynależności klubowej, organizacyjnej, itp.
Zarejestruj się i dyskutuj z nami.


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Come back PZD, czyli jak zniechęcić ludzi do darta 2
Autor Wiadomość
Dartles 
Leszek Puchowski



Tarcza: Winmau Blade 4
Lotki: High Performance 25g
Pomógł: 8 razy
Wiek: 39
Dołączył: 04 Gru 2002
Posty: 5366
Skąd: Poole, UK / Łódź
Wysłany: Nie Gru 14, 2003 10:53 pm   

Tiaaaa, można było się domyślać, że jaśnie Pan Sekretarz (że z nazwiska już nie wymienię) nie będzie "brudził się" rozmawiając z braćmi P. Wiadomo, poziom nie ten :wink: ... Szkoda, bo po intensywnym wydzwanianiu przemiłej Pani S. do Czarka można było spodziewać się raczej rozwoju tego wątku, ale cóż... Pan Sekretarz pewnie nie miał odwagi osobiście rozmawiać nawet z kumplem braci P. :twisted: . Federacja nie będzie z nami rozmawiać - maluczkimi zawodnikami. A frekwencja w Elblągu mówi sama za siebie - ubożeje społeczeństwo nie ?? (w wiarę poprawy funcjonowania Federacji) :evil:
Ostatnio zmieniony przez Dartles Pią Gru 19, 2003 10:09 pm, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
CzarekMichał 



Drużyna: Matka siedzi z tyłu
Tarcza: Bull's Focus
Lotki: Target Sport90 - Excel 22g
Pomógł: 14 razy
Wiek: 42
Dołączył: 26 Lis 2002
Posty: 4726
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Gru 16, 2003 5:00 pm   

Odpowiedź Roberta Grzelaka na post Leszka:
Robert Grzelak napisał/a:
Tiaaaa ... zaczyna Dartles pierwsze słowa kolejnych dywagacji (czytaj: dewiacji) na temat Come back PZD ... Taaaak wypadało by odpowiedzieć ale cóż to zmieni, nawet laik potrafi odróżnić prywatę Puchowskich od rzekomej walki w interesie "darterzy wszystkich krajów łączcie się". Oj biedni jesteście, zrozumienia wśród braci darterskiej dla Waszych zacnych pomysłów, ani poparcia nie widać (chociażby Rada Zawodników, czy coś podobnego), a pomówienia iż moja osoba pobiera jakiekolwiek pożytki z opłat, z tytułu rozegranych turniejów i licencji sportowych lub innych podobnych, śmiech z Waszych Osób wzbudza, czym nie ukrywam szczerze rozbawiony i ja jestem. Wszystkim, którzy odwiedzają te forum, winien jestem odpowiedź na pytanie: czemu jedynie moja osoba jest atakiem nienawiści ze strony Wielkich Braci ? Czemu to ja buduję Mur i jaki mam w tym cel ? Czas wyznać więc prawdę. Celowo przeniknąłem w struktury zarządu PFD mając za zadanie skażenie jej krwioobiegu, a ponad tysięczną armię zawodników darta zniechęcić do tej dyscypliny wskazując nowe horyzonty i propagując grę w golfa na księżycu. I proszę tego nie wiązać z odrzuceniem oferty pracy złożonej Federacji przez Wielkiego Brata, uznającego się w liście motywacyjnych (e-mail) największym znawcą dziedziny rzutek i uzdrowiciela darterów, szukającego w szeregach PFD płatnej posady. I proszę nie ... , proszę wytłumaczcie sobie sami, dlaczego inni rozmawiają na temat bieżących problemów, przekazują swoje poglądy, spostrzeżenia i propozycje mające na celu popularyzację darta przy okazji częstych spotkaniach. Pewnie nie mają nic do ukrycia, nie mają kompleksów, nie muszą skrywać się za ekranem komputera, pewnie rzeczywiście im zależy, nie są kurami które znoszą jaja, oni je mają. I mimo wszystko, mimo niechęci jaką publicznie wyznają co do mojej osoby Bracia, ponawiam chęć spotkania i rozmowy. I Panowie nie chodzi mi o spotkanie prywatne które sugerujecie, mam inne preferencje. Tylko z racji obowiązków wobec pracodawców i własnej działalności, niestety nie jestem w stanie śledzić na bieżąco witryn internetowych związanych z dartem i brać czynny udział na forum. Podobnie jak pozostali członkowie zarządu PFD udzielam się społecznie i wierzę, że nasze działania w przeciwieństwie do Panów wnoszą większy pożytek niż szkodę. A jeśli twierdzicie, że moja osoba przynosi krzywdę dla darta w naszym kraju, dziś jestem w stanie zrzec się sprawowanej funkcji na rzecz Waszą. Z nadzieją, że Wasze ręce leczą.

Życzę zdrowych, radosnych, pachnących choinką Świąt Bożego Narodzenia oraz spełnienia marzeń w nadchodzącym Nowym Roku 2004

Robert Grzelak
 
 
 
MTMats 



Drużyna: ŁKD "LEG"
Wiek: 50
Dołączył: 05 Paź 2003
Posty: 314
Skąd: Sunsvall
Wysłany: Śro Gru 17, 2003 1:57 am   

Zanim jeszcze odpowiedzą bracia P. postanowiłem iż zabiorę głos w sprawie , sprawie która dotyczy wszystkich Darterów , wszystkich tych którzy zabierają czy kiedykolwiek zabierali głos w jakiejkolwiek sprawie dotyczącej Darta . Oczywiście rozumiem że nie możecie mieć pretensji do tych którzy nic nie mówią ani nie użalają się nad Waszym funkcjonowaniem , ale
trudno im się dziwić kiedy patrzą jak załatwiane są sprawy ich kolegów przez PFD .
Pewnie najczęściej myślą , po co przecież to i tak nic nie da .
I może jeszcze gwoli ścisłości przestańmy używać i tak co roku zmienianej nazwy PFD czy PZD a zacznijmy używać prawdziwej którą i tak coraz częściej lansujecie czyli :
Polski Związek (lub Federacja jak kto woli ) Operatorów Maszyn do Darta i nie tylko .
Przecież nic w tym strasznego że stworzyliście taki związek , powiem więcej pewnie i chwała by na Was spłynęła gdyby wszystko było w porządku , i gdybyście naprawdę szukali porozumienia pomiędzy grającymi na Waszych maszynach .
Ale niestety z przykrością stwierdzam że tak nie jest .
Jeśli się mylę proszę podać choć jeden przykład kiedy to przez Wasz związek został poparty zawodnik w jakimkolwiek sporze z jakimkolwiek operatorem .
Najlepszym przykładem niech będą moje odwołania , które już drugi raz zostały potraktowane tak jakby w ogóle tej drugiej strony nie było .
I komu chce Pan wmówić o kontaktach z zawodnikami :
Cytuję :dlaczego inni rozmawiają na temat bieżących problemów, przekazują swoje poglądy, spostrzeżenia i propozycje mające na celu popularyzację darta ...
Jacy inni ? Chyba że operatorzy .
Osobiście rozmawiałem z Panem w Kędzierzynie na temat sprawy do której napisałem później odwołanie . Zapewniał mnie pan wtedy że zostanie to dogłębnie rozpatrzone przez Zarząd . Co więcej inny operator przysłuchujący się naszej rozmowie nie krył oburzenia na pracę swojego kolegi który BEZPODSTAWNIE zdyskwalifikował niewinnego zawodnika .
Ale nie to jest najważniejsze , nikt absolutnie nikt z PZO nie raczył spytać drugiej strony czyli zawodników jak oni to widzieli , choćby tych bezstronnych uczestniczących w tych zawodach . No bo po co ?
Rozumiem że tak widzicie tą słynną już współpracę z zawodnikami .
Wystarczy że kolega operator napisał swoją wersję i wystarczy . Po co pytać się jeszcze kogoś , a w szczególności zawodników jak oni to widzieli ( i zaznaczam że nie bronię jednego z zawodników który mimo wszystko nieświadomie startował bez licencji i słusznie został zdyskwalifikowany). Oni mają płacić za licencję , wrzucać kasę do automatów i to wszystko .
A najlepiej jeszcze dać upomnienia reszcie żeby byli cicho , tak na wszelki wypadek .
Rozumiem że to taki standard postępowania PZO z zawodnikami .
Pisze Pan , cytuję :
Oj biedni jesteście, zrozumienia wśród braci darterskiej dla Waszych zacnych pomysłów, ani poparcia nie widać (chociażby Rada Zawodników, czy coś podobnego)
Co do wypowiadania się za brać darterską to zwyczajnie nie widzę akurat Pana osoby po tej stronie , a przytaczanie jeszcze do tego nie istniejącej Rady Zawodniczej którą to najprościej mówiąc nie dopuściliście do egzystencji to zwyczajna kpina z pana strony ( i to jak czytam nie pierwsza ).
Nie będę już dalej rozwodził się nad Pana elokwentnymi wypowiedziami bo i czasu szkoda i
mógłby ktoś pomyśleć że się bardzo nie lubimy (a tak chyba nie jest) .
Jeśli jest Pan łaskaw to proszę przekazać do ogólnej wiadomości stanowisko PZO w sprawie konkretnych pytań jakie nurtują brać darterską (przynajmniej tą którą ja znam) :
1. Co z licencjami zawodniczymi ?
2. Jak PZO zapatruje się na występy zawodników zagranicznych w turniejach mistrzowskich ?
3. Dlaczego PZO nie odpowiada pisemnie na odwołania złożone do Związku tylko informuje o pisemnej odpowiedzi do operatora ?
4. Dlaczego PZO nie porozumiewa się z dwiema stronami sporu przed podjęciem
jakże ważnych nieraz decyzji ?
5. Gdzie i w jakim regulaminie ujęte są kary dla operatorów czy sędziów za złe przeprowadzenie zawodów ?
6. Dlaczego wydawane są licencje sędziowskie nie znającym Regulaminu Technicznego osobą i kto to weryfikuje i sprawdza ?

Z myślą o lepsze jutro Darta w Polsce .

Dociekliwy MTMats (Maciej Turski)

PS. Jeśli można proszę o szybką i konkertną odpowiedź .
 
 
 
Lestat 
Piotr Puchowski



Drużyna: Rokita
Tarcza: Blade IV
Lotki: Target Endeavour
Pomógł: 42 razy
Wiek: 50
Dołączył: 30 Wrz 2003
Posty: 5303
Skąd: Łódź
Wysłany: Śro Gru 17, 2003 10:14 am   

Robert Grzelak napisał/a:
Tiaaaa ... zaczyna Dartles pierwsze słowa kolejnych dywagacji (czytaj: dewiacji)


Proszę, proszę, jeszcze jakiś czas temu Pan Sekretarz, na użyte przez mnie w mailu do niego, kolokwializmy typu "jak psu na budę" pisał, że on "nie będzie dyskutował w tym tonie" czy jakoś tak, a teraz "dywagacji/dewiacji", ja to się ludziom zmienia...

Robert Grzelak napisał/a:
na temat Come back PZD ... Taaaak wypadało by odpowiedzieć ale cóż to zmieni, nawet laik potrafi odróżnić prywatę Puchowskich od rzekomej walki w interesie "darterzy wszystkich krajów łączcie się".


Widać nie jestem nawet laikiem. Bardzo więc proszę o wytłumaczenie mi zwrotu "prywata Puchowskich", bo nijak nie mogę sobie wyobrazić jaki to ja osobisty interes mam w krytykowaniu działań Związku, tudzież Pana Grzelaka osobiście. Szalenie ciekawy jestem Pana tłumaczenia.

Robert Grzelak napisał/a:
Oj biedni jesteście, zrozumienia wśród braci darterskiej dla Waszych zacnych pomysłów, ani poparcia nie widać (chociażby Rada Zawodników, czy coś podobnego),


Widzicie jakie sprytne sztuczki semantyczne? Pan Sekretarz doskonale wie, o jaka Radę chodziło, ale dodaniem zwrociku "czy cos podobnego" od razy wyraża swoją dezaprobatę i lekceważenie dla tego projektu. Pomysł z Radą nie wyszedł, bo niestety większości zawodników jest wszystko jedno i jedyne co potrafią to poużalać się nad swoim losem przy piwku. Ale to nie znaczy, ze tych paru, którzy mają cos do powiedzenia ma siedzieć cicho. Brak zrozumienia powiada Pan? Brak poparcia? To tak dla przypomnienia proszę sobie poczytać:
http://l.pl/lestat/archiw/przed_mp_2002.html
http://l.pl/lestat/archiw/mp2002.html

Robert Grzelak napisał/a:
a pomówienia iż moja osoba pobiera jakiekolwiek pożytki z opłat, z tytułu rozegranych turniejów i licencji sportowych lub innych podobnych, śmiech z Waszych Osób wzbudza, czym nie ukrywam szczerze rozbawiony i ja jestem.


Stanowczo się domagam, aby zacytował Pan fragment mojego prywatnego maila do Pana, bądź fragment mojego postu z jakiegokolwiek forum internetowego, gdzie pomawiam Pana o indywidualne finansowe korzyści płynące z opłat licencyjnych bądź turniejowych. Jeśli Pan takiego tekstu nie znajdzie (a nie znajdzie Pan) to proszę grzecznie mnie przeprosić. Zaczyna Pan bredzić Panie Sekretarzu....

Robert Grzelak napisał/a:
(...)


Tutaj wyciąłem fragment świadczący o błyskotliwym poczuciu humoru Pana Sekretarza, ale niestety nic nie wnoszący do dyskusji i merytorycznie równy zeru.

Robert Grzelak napisał/a:
proszę wytłumaczcie sobie sami, dlaczego inni rozmawiają na temat bieżących problemów, przekazują swoje poglądy, spostrzeżenia i propozycje mające na celu popularyzację darta przy okazji częstych spotkaniach.


Jacy inni? I Panie Sekretarzu, ja też przekazywałem swoje spostrzeżenia i poglądy. Do czasu jak zostałem potraktowany przez Pana w sposób ordynarny, w sposób który mnie po prostu obraził...

Robert Grzelak napisał/a:
Pewnie nie mają nic do ukrycia, nie mają kompleksów, nie muszą skrywać się za ekranem komputera, pewnie rzeczywiście im zależy, nie są kurami które znoszą jaja, oni je mają.


A któż to się ukrywa za ekranem komputera? Czyżby nie znał Pan nas osobiście? A czy Pan nie może na jakimś PDC-u podejść i powiedzieć "Panowie pogadajmy"? Honor nie pozwala? Tak, owszem, my też możemy to zrobić, to prawda. (kura z jajami to kogut zdaje się?)

Robert Grzelak napisał/a:
I mimo wszystko, mimo niechęci jaką publicznie wyznają co do mojej osoby Bracia, ponawiam chęć spotkania i rozmowy. I Panowie nie chodzi mi o spotkanie prywatne które sugerujecie, mam inne preferencje.


Kto, co sugeruje? Jakie spotkanie prywatne? Oczywiście mogę się z Panem spotkać i pogadać na przykład w Kędzierzynie na PDC-u, bo się wybieram, jeśli nic się nie wydarzy. Czy PDC odpowiada Pana preferencjom?

Robert Grzelak napisał/a:
Tylko z racji obowiązków wobec pracodawców i własnej działalności, niestety nie jestem w stanie śledzić na bieżąco witryn internetowych związanych z dartem i brać czynny udział na forum.


Bzdury Panie Sekretarzu. Bzdury. W Polsce są raptem trzy strony internetowe, na których działają fora dyskusyjne. W tym na forum Kasara pojawia się jeden post na miesiąc, na forum Ligi Małopolskiej jeden na trzy dni, no i tutaj częściej. Przejrzenie o czym rozmawiają i czym się interesują darterzy zajęłoby Panu 10 minut tygodniowo. A dyskusji, w których udział Pana byłby pożądany byłaby znikoma ilość, natomiast może udałoby się przez to zmienić podejście wielu zawodników do Związku i w zarodku zdusić wiele problemów. Sekretarz Związku który nie ma czasu na takie działania, po prostu, moim zdaniem, źle wypełnia swoje obowiązki.

Robert Grzelak napisał/a:
Podobnie jak pozostali członkowie zarządu PFD udzielam się społecznie i wierzę, że nasze działania w przeciwieństwie do Panów wnoszą większy pożytek niż szkodę.


A ja bym wolał, żeby Pan jak i pozostali członkowie Zarządu PFD nie działali społecznie tylko dobrze. Bo jestem wyznawcą zasady, że za dobrą prace należy się zapłata

Robert Grzelak napisał/a:
A jeśli twierdzicie, że moja osoba przynosi krzywdę dla darta w naszym kraju, dziś jestem w stanie zrzec się sprawowanej funkcji na rzecz Waszą. Z nadzieją, że Wasze ręce leczą.

Znowu to błyskotliwe poczucie humoru.....

Napisze jeszcze parę słow. Tak, nie lubię Pana Grzelaka - w jego osobie niejako personifikuje cały Zarząd Związku, trudno, przepraszam zainteresowanego. Nie lubię za bardzo konkretne rzeczy. Nie za to, że niektóre rzeczy nie wychodzą, za to, że coś się nie uda. Wiadomo, że ten się nie myli, kto nic nie robi. Ale nie cierpię jak ktoś jest chronicznie niezdolny do przyznania się do błędu, do powiedzenia przepraszam, to był błąd, nie trawię ludzi, którym przez gardło przejść nie może, sorry, mieliście rację. Najlepszym tego przykładem jest awantura po Mistrzostwach Polski w Krakowie (linki zamieściłem już wyżej). Były dwa główne zarzuty: niezaliczenie punktów z mistrzostw do Radara i pozwolenie na granie wszystkim którzy chcieli. Zarząd cały czas upierał się ze decyzje były słuszne, w odpowiedzi na internetowa dyskusje nie wydusił z siebie nawet słowa. Ale co? Ale na następnych Mistrzostwach Polski większość błędów została naprawiona. Czy byłaby, gdybyśmy z Leszkiem nie zrobili awantury? Nie wiem, może. Chciałbym w to wierzyć... Pan Grzelak co chwila z politowaniem kręci głową, litościwie się uśmiecha, zachowuje się jak Bóg na Olimpie, w którego wieśniacy stojący u podnóża góry nieudolnie starają się trafić kamieniem. A może Pan Grzelak zlezie z tej góry i zacznie normalnie rozmawiać i zechce w normalnych słowach wytłumaczyć te decyzje Zarządu, co do których zawodnicy mają wątpliwości, a nie z pozycji Boga pisać: "Związek nie ingeruje w wewnętrzne sprawy Pana Puchowskiego. Pan Puchowski
może organizować turnieje okręgowe, mistrzowskie i inne. Ustalając dowolnie
zarówno wpisowe badź jego brak, pule nagród, opłaty licencyjne itd.
Oczywiście pod własnym szyldem bez zgody, regulaminów i zasad obowiązujących
w PZ/FD." Urocze prawda? Grzecznie i z szacunkiem do zawodnika. Cały Pan Grzelak...

PS. W dalszym ciągu nie rozumiem, dlaczego Pan Grzelak odpowiada na forum przez osoby trzecie, ani to łatwiej, ani szybciej. Odbieram to jak jeszcze jeden przejaw arogancji pana Sekretarza. No chyba, że nie umie sie zarejestrować. Z chęcią pomogę....
 
 
 
Lestat 
Piotr Puchowski



Drużyna: Rokita
Tarcza: Blade IV
Lotki: Target Endeavour
Pomógł: 42 razy
Wiek: 50
Dołączył: 30 Wrz 2003
Posty: 5303
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Sty 06, 2004 1:01 pm   

Lestat napisał/a:
Bardzo więc proszę o wytłumaczenie mi zwrotu "prywata Puchowskich", bo nijak nie mogę sobie wyobrazić jaki to ja osobisty interes mam w krytykowaniu działań Związku, tudzież Pana Grzelaka osobiście. Szalenie ciekawy jestem Pana tłumaczenia.

Lestat napisał/a:

Stanowczo się domagam, aby zacytował Pan fragment mojego prywatnego maila do Pana, bądź fragment mojego postu z jakiegokolwiek forum internetowego, gdzie pomawiam Pana o indywidualne finansowe korzyści płynące z opłat licencyjnych bądź turniejowych. Jeśli Pan takiego tekstu nie znajdzie (a nie znajdzie Pan) to proszę grzecznie mnie przeprosić.


Takie dwa fragmenty z mojego ostatniego postu w tym wątku.
Ja oczywiscie zdaję sobie sprawę, że ta akurat dyskusja juz mało kogo obchodzi, niemniej chciałem tylko zwrócic uwage, że Pan Sekretarz, juz 3 tygodnie szuka odpowiedzi na te dwie proste kwestie. A może po prostu nie jest w stanie "przepraszam" wydusić? No bo przecież chyba mnie nie zignorował?? :mrgreen: To niemozliwe, żeby tak dobrze wychowany i brzydzący sie pomówieniami Pan, jakim jest Pan Grzelak zostawiał takie kwestie niedopowiedziane...
 
 
 
CzarekMichał 



Drużyna: Matka siedzi z tyłu
Tarcza: Bull's Focus
Lotki: Target Sport90 - Excel 22g
Pomógł: 14 razy
Wiek: 42
Dołączył: 26 Lis 2002
Posty: 4726
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Sty 06, 2004 4:54 pm   

Już za kilka dni PDC w Kędzierzynie. Mam nadzieję, że spotkacie się tam i wyjaśnicie parę spraw.
 
 
 
Lestat 
Piotr Puchowski



Drużyna: Rokita
Tarcza: Blade IV
Lotki: Target Endeavour
Pomógł: 42 razy
Wiek: 50
Dołączył: 30 Wrz 2003
Posty: 5303
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Sty 13, 2004 10:05 am   

No spotkalismy sie z Sekretarzem, porozmawialiśmy, troche spraw wyjasnilismy, mam nadzieje, ze teraz jesli do jakiejs dyskusji dojdzie, to bedzie ona juz czysto merytoryczna. Tyle.
 
 
 
CzarekMichał 



Drużyna: Matka siedzi z tyłu
Tarcza: Bull's Focus
Lotki: Target Sport90 - Excel 22g
Pomógł: 14 razy
Wiek: 42
Dołączył: 26 Lis 2002
Posty: 4726
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon Mar 15, 2004 6:05 pm   

Odkleiłem temat, ponieważ już dawno w nim nic się nie działo.
 
 
 
Janiu 



Drużyna: Matka siedzi z tyłu
Lotki: Harrows Eric Bristow (gładkie) 18g
Pomógł: 5 razy
Wiek: 40
Dołączył: 29 Wrz 2003
Posty: 2134
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon Mar 15, 2004 11:37 pm   

Ojojoj!!!
Chyba fajnie ze temat znow aktualny....
Mam pare slow na ten temat obecnej sytuacji, nakrecony ostatnim wyjazdem do KK.
Patrzac na sprawe jako statystyczny, zwykly, najzwyklejszy, przecietny gracz (bez jakichkolwiek nadziei na premiowane pieniazkiem miejsce)... mam male obiekcje na temat oplacalnosci wyjazdow na tego typu imprezy (juz chyba sie na ten temat wypowiadalem, ale mysle ze jest on jaknajbardziej aktualny). Po podliczeniu kosztow wyszlo mi, ze samo granie kosztowalo mnie (wpisowe + wrzuty + hotel-ze sniadaniem :) + przejazd) bagatela +/- 130pln. Doliczajac do tego browarek i innego typu atrakcje (chociazby jakis cieply posilek raz dziennie).... CZAICIE ?? ? Gdyby nie super klimat, czadowi ludzie i extra atmosferka to nie wiem czy uznalbym wyjazd wart mojego nadszapnietego piterka.
Nie ma to jednak jak krakowska wisnioweczka... Dla samej przyjemnosci skosztowania jej lyczka z piersioweczki Dareckiego (nie wiem cze w szkle smakowalaby lepiej) oplacalo sie tam pojechac.
Nasuwa sie tylko pytanie: CO TAK NAPRAWDE SIE LICZY? PUNKTY DO RADARA, CZY NIESAMOWICI LUDZIE KTORYCH SIE NA TURNIEJACH SPOTYKA?
Wydaje mi sie ze kasa jednak jest przeszkoda jesli chodzi o przyjemnosci i ich oplacalnosc, szczegolnie w dzisiejszych czasach, kiedy z kazda wydawana zlotowka trzeba sie liczyc.
Ostatnio zmieniony przez Janiu Śro Mar 17, 2004 12:51 am, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
CzarekMichał 



Drużyna: Matka siedzi z tyłu
Tarcza: Bull's Focus
Lotki: Target Sport90 - Excel 22g
Pomógł: 14 razy
Wiek: 42
Dołączył: 26 Lis 2002
Posty: 4726
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Mar 16, 2004 7:10 am   

Janiu wszystko fajnie, ale to chyba nie ten temat. Związek nie czerpie korzyści, z tego że trzeba zapłacić za hotel, żarcie, picie, dojazd, a wpisowe na turniej musi być, a nie jest ono chyba głównym wydatkiem podczas takiego wyjazdu.

tut turu
 
 
 
Janiu 



Drużyna: Matka siedzi z tyłu
Lotki: Harrows Eric Bristow (gładkie) 18g
Pomógł: 5 razy
Wiek: 40
Dołączył: 29 Wrz 2003
Posty: 2134
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Mar 16, 2004 8:59 am   

CzarekMichał napisał/a:
Janiu wszystko fajnie, ale to chyba nie ten temat. Związek nie czerpie korzyści, z tego że trzeba zapłacić za hotel, żarcie, picie, dojazd, a wpisowe na turniej musi być, a nie jest ono chyba głównym wydatkiem podczas takiego wyjazdu. tut turu

TUT TURU - SRURU

Janiu napisał/a:
Wydaje mi sie ze kasa jednak jest przeszkoda jesli chodzi o przyjemnosci i ich oplacalnosc, szczegolnie w dzisiejszych czasach, kiedy z kazda wydawana zlotowka trzeba sie liczyc.

Czarek, dla jednych zniechecajace sa wladze PFD/PZD, ich podejscie do ludzi i zaangazowanie dla dobra darta, dla innych problemem sa pieniadze wydawane na gre, ktora jest dla nich przyjemnoscia (co tez napisalem).

P.S. Ciekawe czemu z Lodzi pojechalo do KK tak malo ludzi? Nie mogli, bo nie mieli kasy na taki wyjazd? Czy nie chcieli, bo nie mieli ochoty patrzec na "zawziete geby" wladz zwiazkowych :?:
 
 
 
Lestat 
Piotr Puchowski



Drużyna: Rokita
Tarcza: Blade IV
Lotki: Target Endeavour
Pomógł: 42 razy
Wiek: 50
Dołączył: 30 Wrz 2003
Posty: 5303
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Mar 16, 2004 9:36 am   

Janiu... każde hobby kosztuje, na tym właśnie polega hobby :) Jak kogoś nie stać na takie wyjazdy to po prostu nie jeździ, ciężko mówić że to, że dwudniowy wyjazd kosztuje 150zł, zniechęca do darta... Po prostu tyle kosztuje.
 
 
 
CzarekMichał 



Drużyna: Matka siedzi z tyłu
Tarcza: Bull's Focus
Lotki: Target Sport90 - Excel 22g
Pomógł: 14 razy
Wiek: 42
Dołączył: 26 Lis 2002
Posty: 4726
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Mar 16, 2004 4:08 pm   

Janiu napisał/a:
Czarek, dla jednych zniechecajace sa wladze PFD/PZD, ich podejscie do ludzi i zaangazowanie dla dobra darta, dla innych problemem sa pieniadze wydawane na gre, ktora jest dla nich przyjemnoscia (co tez napisalem).

A czy ja gdzieś napisałem, że sie z tym nie zgadzam? Oczywiście, że pieniądze są problemem. Ja tylko napisałem, że to nie ten temat. Przeczytaj sobie temat wątku jeszcze raz.
 
 
 
Dartles 
Leszek Puchowski



Tarcza: Winmau Blade 4
Lotki: High Performance 25g
Pomógł: 8 razy
Wiek: 39
Dołączył: 04 Gru 2002
Posty: 5366
Skąd: Poole, UK / Łódź
Wysłany: Wto Mar 16, 2004 10:34 pm   

Pierdzielita !! !

Chciałbym, żeby ten wyjazd kosztował mnie 150 zł :) , ale tak na prawdę, dla mnie był wart każdych pieniędzy, choć mówię to subiektywnie. Myślę jednak, że pomijając już atmosferę staliśmy się świadkami nowej świeckiej tradycji. TUT TURU :)
 
 
 
Banan 
dziedzicPruski



Drużyna: Matka siedzi z tyłu!
Pomógł: 2 razy
Wiek: 42
Dołączył: 02 Cze 2003
Posty: 1349
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Mar 16, 2004 11:45 pm   

:cry:
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group